f

Europejskie Centrum Pamięci i Pojednania - Archiwum 2017

73 rocznica ewakuacji obozów

W tym roku mija 73 lata od ewakuacji obozów pracy przymusowej dla Żydów i Polaków w Pustkowie.

Wobec zbliżania się wojsk radzieckich do granic dystryktu krakowskiego, od połowy lipca 1944 r. komenda obozu pracy przymusowej w Pustkowie rozpoczęła przygotowania ewakuacyjne. 24 lipca więźniom żydowskim wręczono po dwa bochenki chleba, załadowano na stacji Kochanówka po 80 osób do wagonów towarowych i odwieziono do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Stamtąd zostali rozesłani do różnych obozów na terenie Rzeszy. Kolejnego dnia zostało zwolnionych z obozu 150 więźniów polskich, osadzonych na określoną czasowo karę.  Dwa dni później, pozostali więźniowie po otrzymaniu suchego prowiantu udali się pod konwojem załogi obozu na stację kolejową Kochanówka. Tam po raz ostatni Helena Jabłonowska doręczyła im paczki żywnościowe, przygotowane przez Polski Komitet Opiekuńczy w Dębicy i około 1800 więźniów polskich obojga płci zostało załadowanych do wagonów towarowych. Pociąg został skierowany do Oświęcimia. Na rampie więźniowie oczekiwali szereg godzin na rozstrzygnięcie swego losu, jednak transport nie został przyjęty do obozu, tylko skierowany do Rzeszy. Kobiety wywieziono do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück, zaś mężczyzn do Sachsenhausen. Niektórzy pozostali w nim do przeprowadzonej w dniach 20—22 kwietnia 1945 r. ewakuacji, innych skierowano do Oranienburga, gdzie pracowali w zakładach zbrojeniowych ukrytych pod nazwą klinkierni oraz w zakładach przemysłowych Siemensa i Speera. Z Oranienburga zwolnionych zostało 75 więźniów z Pustkowa. Wielu zginęło w czasie bombardowania klinkierni przez aliantów. Z Sachsenhausen i Oranienburga niektórzy więźniowie przeniesieni zostali do obozów koncentracyjnych Bergen-Belsen, Regensburg i innych. Po ewakuacji Sachsenhausen część więźniów z Pustkowa została oswobodzona 22 kwietnia 1945 г., zaś pozostali odzyskali wolność w tym samym dniu w czasie marszu ewakuacyjnego w kierunku Lubeki.

DSC 0006

W dniu 25 lipca w godzinach popołudniowych, Ekspozycję Historyczno - Dydaktyczną przy Górze Śmierci odwiedziła 13-osobowa grupa podopiecznych Fundacji Pomocy Młodzieży "Wzrastanie" im. Jana Pawła II z Łopuszki Małej. Grupa przybyła wraz z pracownikiem Muzeum Regionalnego w Dębicy p. Tomaszem Czaplą. Mimo zmęczenia całodziennymi zajęciami i niezbyt przyjemnej aury, młodzież zwiedziła całą Ekspozycję w towarzystwie przewodnika. Podczas zwiedzania młodzi goście zapoznali się z historią poligonu wojskowego Waffen - SS „Truppenübungsplatz Heidelager” (1940 - 1944) oraz obozów pracy przymusowej w Pustkowie.

 

Przedstawiamy Państwu zwiastun filmu z cyklu 'Beautiful Polish Museum' promujący Ekspozycję Historyczno - Dydaktyczną przy Górze Śmierci oraz Park Historyczny Blizna. Film zrealizowany został przez Studio Marcina Kladera. Premiera filmu już wkrótce.

https://www.youtube.com/watch?v=Yp5GkOMc6HY

DSC 0020

Ekspozycję Historyczno - Dydaktyczną przy Górze Śmierci w dniu 22 lipca odwiedziła około 50-osobowa grupa członków Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej z Warszawy wraz z lokalnymi działaczami z Dębicy i okolic oraz członkowie Jednostki Strzeleckiej STRZELEC z Dębicy. Okazją do przybycia na Ekspozycję jest organizowany w dniach 21-23 lipca br. przez Zarząd Główny ŚZŻAK - ''RAJD KOMBATANCKI'' na ziemię tarnowską w 73. rocznicę Akcji III MOST. Szlak Rajdu wiedzie od Warszawy poprzez Tarnów, Polanę Kałużówka, Obóz Pracy w Pustkowie, Park Historyczny BLIZNA, Zabawę k/Radłowa i Wał Rudę.

Na początku uczestnicy Rajdu udali się na Górę Śmierci - miejsce pamięci, gdzie kończyła się ziemska ścieżka życia wielu tysięcy więźniów obozów pracy przymusowej w Pustkowie.
Kolejnym punktem było zwiedzanie Ekspozycji w towarzystwie przewodnika wystawy stałej. Tutaj przybyli Goście mieli okazję poznać historię poligonu wojskowego Waffen - SS „Truppenübungsplatz Heidelager” (1940 - 1944) oraz obozów pracy przymusowej w Pustkowie.

Zobacz także:  
SZZAK



https://www.armiakrajowa.org.pl/aktualnosci/550-rajd-kombatancki-po-ziemi-tarnowskiej-w-73-rocznic-akcji-iii-most

M.M. 

 

Eksponat Miesiaca

 

Eksponat Miesiąca popielniczko – zapalniczka

W ostatnim czasie trafił na Ekspozycję Historyczno – Dydaktyczną nowy eksponat z czasów istnienia niemieckich obozów pracy przymusowej utworzonych na Waffen SS Truppenűbungsplatz Heidelager Pustków. Tym eksponatem jest unikatowa w swojej skali wykonana przez więźniów popielniczko – zapalniczka. Eksponat ów powstał w wyniku przerobienia łuski z niemieckiego pocisku artyleryjskiego kalibru 7,5 cm. Pociski tego typu były bardzo popularnym rodzajem amunicji używanej podczas II wojny światowej. Zastosowano je we wszelkiego rodzaju armatach: polowych, przeciwpancernych, przeciwlotniczych, górskich oraz wozach pancernych, działach samobieżnych, czołgach i wielu innych.
Obok kalibru 7,5 cm bardzo popularnymi kalibrami amunicji broni artyleryjskiej w czasach wojny były 3,7 cm 4.5 cm, 7,62 cm, 8,8 cm, 100 cm, 125 cm, 152 cm oraz wielu innych jeszcze większych. Największym znanym kalibrem broni artyleryjskiej używanym w czasach II wojny światowej był 80 cm Eisenbahn Kanone 5 – „Dora” zwany „Schwere Gustav”, czyli „Ciężki Gustaw”, które nosiło swoją nazwę od imienia jego głównego konstruktora – Gustawa Kruppa. Dodać trzeba, że w wielu armiach kaliber broni zamiast w centymetrach podawany jest w milimetrach, zaś w krajach anglosaskich w calach.
Nasz eksponat, czyli popielniczko - zapalniczka powstała w wyniku odcięcia cylindra łuski (gdzie pierwotnie mieścił się ładunek miotający i nabój pocisku) i wykorzystania jej dna wraz z kryzą oraz kanału ogniowego spłonki. Dno łuski stanowi powierzchnię popielniczki, na krawędzi której umocowano trzy rynienki w celu chwilowego umieszczenia palących się papierosów. W górnej części kanału ogniowego spłonki umocowano sześcioramienną kolumnę zapalniczki. Kolumna ta stanowi zbiornik na paliwo płynne (np. benzynę), gdzie płomień podsycany jest oparami benzyny transportowanej przez bawełniany knot w tej zapalniczce benzynowej. Sam knot umieszczony był w głowicy zapalniczki wraz z krzesiwem umieszczonym w tulei ze sprężynką, która wypychała kamień na krzesiwo (karbowane mosiężne kółko) inicjujące iskrę podczas obrotu wykonywanego palcem. W trakcie wielokrotnego odpalania zapalniczki, knot ulegał powolnemu spaleniu i po pewnym czasie należało go wymienić.
Wspomniany eksponat znajduje się w stałej ekspozycji na baraku więźniarskim. Został przekazany przez panią Izabelę Kasprzak.

M.M.