f

Europejskie Centrum Pamięci i Pojednania - Kalendarium historyczne - MARZEC - 01-31 marca 2021 r.

2021 03 01 31 Kalendarium historyczne MARZEC 2021

Kalendarium historyczne poligonu i obozów pracy przymusowej Pustkowa
- MARZEC

***

W Pustkowie przeprowadzano szkolenie nowo zorganizowanych cudzoziemskich oddziałów Waffen SS.
W marcu 1943 r. Hitler wyraził zgodę na zorganizowanie pułku nacjonalistów ukraińskich,
a potem dywizji Waffen SS „Galizien". Ochotników szkolono najpierw w Brnie w Czechosłowacji,
a później w Pustkowie*.

* w Wojewódzkim Archiwum Państwowym w Rzeszowie zachowały się akta sprawy karnej prowadzonej przez prokuraturę
sondergerichtu w Rzeszowie przeciwko Ukraińcowi Diaczenko, z których wynika, że w Pustkowie szkolony był m. in.
batalion SS do zadań specjalnych ochotniczej SS „Galicja".

s. 33

=========

W marcu 1941 r. nastąpiła zmiana na stanowisku lagerführera obozu.
W miejsce Knippera został nim SS oberscharführer Ernst Kops z Kolonii.
Był to esesman, który odznaczał się szczególnym sadyzmem i bezwzględnością.
Nazwał siebie „królem żydowskim". Był to mężczyzna dość szczupły i wysoki.
Chodził pochylony, wpatrując się w ziemię.
Jego zastępcą został esesman Steigwitz, a po nim SS sturmmann Heinz Kleindienst
z Halle zwany przez Żydów „Hop, hop". Swym bezwzględnym stosunkiem do Żydów
dorównywał on Kopsowi. Z załogi esesmańskiej obozu dla Żydów znane są jeszcze nazwiska
SS oberscharführera Hartlieba, SS unterscharführera Bierwolfa oraz SS rottenführera Alfonsa Seitza,
volksdeutscha z Łodzi. Tylko ostatni był wobec Żydów bardziej ludzki, pozostali odznaczali się
bezwzględnością i sadyzmem.

s. 51

============

W marcu 1942 r. kompania ta została przekształcona w żydowski obóz pracy przymusowej
(Zwangsarbeitslager — Z-lager).
Wiązało się to z ogólnymi decyzjami, dotyczącymi likwidacji ludności żydowskiej,
zapadłymi w styczniu 1942 r. na konferencji w Wannsee.
W związku z tym także w dystrykcie krakowskim rozpoczęły się wysiedlenia Żydów
z utworzonych w miastach gett. Pierwsze odbyło się 9 marca 1942 r. w Mielcu.
Do pomocy tamtejszej policji przybył z Pustkowa batalion strażniczy „SS Truppenübungsplatz Dębica"
wraz z Ernestem Kopsem, który do Pustkowa przyprowadził 536 Żydów.
Skierowano ich właśnie do nowo utworzonego obozu pracy przymusowej dla Żydów *.

* Relacje Maurycego Brahma i Józefa Himmelblaua.

s. 51-52

========

Jeden z więźniów wysiedlonych z Mielca tak je przedstawia:
Dnia 9 marca 1942 r. weszliśmy na teren obozu SS w Pustkowie.
Po drodze spotykaliśmy kolumny Żydów obdartych i nędznych.
Dochodzimy do bramy obozu żydowskiego.
Esesman i żydowski policjant porządkowy otwierają szeroko bramą i wskazują
kierunek do baraku kwarantanny.
Przed barakiem oczekują nas esesmani, którzy odbierają transport.
Każdy wchodzący do baraku dostaje na powitanie pałką gumową po głowie.
Do naszej izby zostaje wprowadzonych 100 osób, nie ma nawet gdzie stać.
O godz. 22 esesman przyprowadza dwóch delegatów judenratu z Dębicy.
Przedstawiają oni przyszłe życie i przepisy obozowe.
11 marca następuje pierwszy przydział żywności, 12 marca odprowadzają nas do odwszalni,
skąd wszyscy wychodzą „na czysto", bez ubrań, bielizny, pieniędzy i kosztowności,
ogołacają nas dosłownie ze wszystkiego.
Po kąpieli wprowadzają nas do oddzielnego obozu. Jest to tzw. obóz Z.
13 marca 1942 r. to pierwszy dzień nowego życia.
O 5 pobudka, o 6 kawa, o 6.30 apel. 
Na plac apelowy przybywają szef obozu Kops, rapportführer Kleindienst, szef kuchni Scholl
i przedstawiciele judenratu Immergliick i Bitkower. Kops apeluje po raz ostatni, by każdy
oddał do depozytu resztki pieniędzy i rzeczy wartościowe pod groźbą kary śmierci.
Następnie Kleindienst odczytuje przepisy obozowe.
Kara śmierci grozi: za usiłowanie ucieczki z obozu, za wnoszenie do obozu środków żywności,
za komunikowanie się z Polakami lub Żydami z obozu A, za posiadanie przyborów do pisania
lub pisanie listów, za handel odzieżą lub bielizną, za nieutrzymywanie czystości
i za kradzież inwentarza obozowego lub własności innych więźniów*.

* Relacja przyprowadzonego dnia 9/3 1942 r. z Mielca Markusa Streima.

s. 57-58

============

Kierowanie więźnia do bunkra było uprawnieniem lagerführera, on również wyznaczał czas
przebywania w nim więźnia. Np. w styczniu 1943 r. skazał on na karę bunkra przez 8 dni Naftalego
Brauna, Szlamę Altmana i Chaima Szmula za to, że w czasie pracy kupili od robotnika polskiego
kurę. Wobec ostrej zimy Braun i Altman odmrozili palce u nóg, które musiano im amputować.
Kara skierowania do kompanii karnej stosowana była tylko w okresie istnienia tej kompanii w
Pustkowie, tj. od 21 stycznia 1941 do 17 marca 1942 r. Szczególne szykany stosowane
wobec Żydów do niej skierowanych tak opisuje jeden z więźniów:
W porze obiadowej, gdy w pracy miał być czas wolny na odpoczynek, esesmani ustawiali
nas czwórkami i kazali nam modlić się. Robili też z nami różne ćwiczenia, np. kazali skakać
żabką, padać i powstawać. Potem nie mieliśmy sił do pracy.
Więźniowie stawali, więc trochę, by odpocząć. Wówczas straż strzelała do nich z karabinu.
Padały trupy.
Kara śmierci groziła za przekroczenie wiele przepisów obozowych.
W dostępnych materiałach brak jest wzmianek co do tego, czy rzeczywiście
przeprowadzano w obozie egzekucje na podstawie oficjalnych decyzji powołanych
do tego władz. Niemniej śmierć była tam tak zwyczajnym zjawiskiem, że nikt nie zwracał na
nią zbytniej uwagi a tylko oczekiwał swojej kolejki.
Esesmani nie trudzili się nawet, by znaleźć uzasadnienie zabicia więźnia nawet w oparciu o
hitlerowskie, nie mające wiele wspólnego z prawem, przepisy.
Zabijali kogo chcieli. Jeżeli zastrzelili więźnia, wówczas jako uzasadnienie podawali rzekome
usiłowanie ucieczki, a jeżeli więzień został zamordowany w inny sposób, wówczas jako
oficjalny powód śmierci podawano chorobę serca.
Śmierć więźnia zgłaszano początkowo w komendzie poligonu SS, później jednak praktyki tej zaniechano.
Byłoby zbyt dużo pisania.

s. 60-61

===========

Historię obozu pracy przymusowej dla Polaków można podzielić na dwa różniące się od
siebie w pewnej mierze okresy.
Pierwszy od 16 września 1942 r. do końca marca 1943 г.,
zaś drugi od kwietnia 1943 r. do 27 lipca 1944 г., w którym to dniu więźniów ewakuowano do Rzeszy.

s. 86-87

==================

W lutym, a także w marcu zwolniono z niego partiami około 300 więźniów z transportu
lubelskiego. Do końca marca 1943 r. z około 1500 więźniów wskutek epidemii, wyniszczenia
organizmu i mordów, zginęło ponad 900. W obozie zostało tylko 361. Na przełomie marca i
kwietnia 1943 r. sporządzono nowy spis wedle alfabetu i dokonano zmiany numeracji,
rozpoczynając od numeru jeden*. W obozie rozpoczął się nowy okres.

* OKBZH, Rzeszów, akta II S 28/68, zeznania Adama Rubaszewskiego, S. Goetz,
Pustków, praca konkursowa w OKBZH Rzeszów, str. 25, 26.

s. 91

=============

Do obozu skierowano szereg nowych transportów, co do których nie udało się jednak
uzyskać bliższych danych. Nie zachowała się księga więźniów więzienia rzeszowskiego z tego
roku, a tylko z zapisów w księdze, z 1943 r. stwierdzono, że transporty zostały do Pustkowa
skierowane w dniach 20 stycznia, 23 lutego, 23 marca, 31 marca, 22 maja i 15 czerwca, nie wiadomo
jednak, jak były liczne. Ponadto na podstawie zeznań przesłuchiwanych więźniów stwierdzono,
że pod koniec istnienia obozu skierowanych zostało do niego dwa transporty,
a to — około 17 lipca z więzienia w Jarosławiu, składający się z około 20 osób aresztowanych przez
policję bezpieczeństwa w okolicach Niska i Stalowej Woli * oraz 23 lipca, tj. na 4 dni przed
ewakuacją obozu transport 93 więźniów z więzienia w Rzeszowie **.

* OKBZH Rzeszów, akta II S 28/68,zeznanie Matyldy Rakowskiej.
** OKBZH Rzeszów, akta II S 28/68, zeznanie Witolda Zaufała.

s. 97

===============

29 marca 1943 r. partyzancki oddział „Jędrusie", kwaterujący na lewym brzegu Wisły, rozbił
więzienie w Mielcu i zwolnił 126 aresztowanych przez gestapo członków AK z ówczesnych
powiatów tarnobrzeskiego i mieleckiego. W związku z tym gestapowcy z Mielca
przeprowadzili, głównie na terenie byłego powiatu tarnobrzeskiego w ramach odpowiedzialności
rodzinnej, aresztowania członków rodzin żołnierzy tego oddziału,
chcąc ich w ten sposób zmusić do oddania się w ręce policji hitlerowskiej.
Aresztowanych osadzono najpierw w więzieniu w Rzeszowie,
a stamtąd po pewnym czasie przewieziono do obozu w Pustkowie.
Zostali tam min. skierowani rodzice Władysława Hyjka — Stanisław i Maria matka Zdzisława de Ville,
ojciec partyzanta Władysława Matyki — Andrzej i siostra Maria Rutyna, rodziny Skowrońskich, Kozaków,
Woźniackich, Stefania Bucheltowa i inni*.

*Е. Dąbrowski, Szlakiem „Jędrusiów", Warszawa 1967, P. Sierant, Akcja na więzienie, Dziennik Polski Nr 104, 106,
108, 112 z 1965 r.

s. 105

==================

Kazimierz Nycek był jednym z organizatorów konspiracji Związku Walki Młodych i niezwykle śmiałym żołnierzem
Gwardii Ludowej w Rzeszowie. Jako baza służyło organizacji mieszkanie jego siostry Marii Kuśnierz.
Ponieważ policja hitlerowska mimo usiłowań nie zdołała go ująć, aresztowała członków jego rodziny.
Już 1 lutego 1943 r. został aresztowany jego ojciec Józef Nycek, 25 marca — szwagier Edward Kuśnierz,
zaś 22 maja 1943 r. pozostali członkowie rodziny Nycków i Kuśnierzów; brat Kazimierza Leon,
teść Marii Kuśnierz — Władysław Kuśnierz, i jej dwie szwagierki Wilhelmina i Stanisława.
Po okrutnym śledztwie obydwie rodziny zostały przewiezione do obozu w Pustkowie w transportach
z 16 lipca i 30 września 1943 r.
Na wiosnę 1943 r. głównie w marcu, policja bezpieczeństwa po zebraniu materiałów
dokonała dalszych aresztowań osób podejrzanych o poglądy komunistyczne. W więzieniach znaleźli się ci członko-kie KPP,
PPR i GL z Rzeszowskiego, których ominęły aresztowania przeprowadzone o tej same porze poprzedniego roku. Poddani śledztwu, spędzili jakiś czas w więzieniach, później zaś zostali skierowani do obozu w Pustkowie. Do nich należeli Franciszek Drżał z Rzeszowa,
Zofia Mitka z Trzebowniska, Jan Kawa z Borku Nowego, Mieczysław i Kazimierz Bombowie z Tyczyna i inni.
W Harklowej w powiecie gorlickim, która była od szeregu lat ośrodkiem działalności radykalnie nastawionych
robotników przemysłu naftowego, 9 grudnia 1942 r. hitlerowcy rozstrzelali dwóch działaczy GL,
Franciszka Świerzawskiego i Marcina Głowatego, zaś czterech robotników i przedwojennego
więźnia politycznego Stanisława Jasiona aresztowali. Po kilkumiesięcznym pobycie w więzieniu w Jaśle,
transportem z 4 kwietnia 1943 r. zostali oni również przewiezieni do obozu w Pustkowie.
Członkiem Komitetu Okręgowego PPR Rzeszów--Tarnów był radykalny nauczyciel najpierw w Skrzyszowie,
a później w Zassowie w powiecie dębickim, Mieczysław Ździenicki.
Razem z żoną został w marcu 1943 r. aresztowany, osadzony w więzieniu w Rzeszowie,
a następnie rozstrzelany w Świlczy.
Jego żonę Janinę, po pobycie w areszcie w Dębicy, hitlerowcy umieścili w obozie w Pustkowie*.

*L. Harla, Działalność PPR w powiecie Dębica w latach okupacji hitlerowskiej, w:
Działalność PPR na Ziemi Rzeszowskiej, Warszawa 1976, s. 165,
Zdzisława Trawińska, Rozwój i działalność PPR na terenie województwa rzeszowskiego
w latach okupacji hitlerowskiej, tamże, s. 23.

s. 108-109

=============

W Trzebownisku działał jako dowódca grupy wypadowej GL Franciszek Bereś.
Jego także Niemcy, mimo usiłowań, nie mogli ująć. Dlatego ostrze swych ataków skierowali przeciwko
rodzinie. 19 marca 1943 r. aresztowali jego brata Stanisława, trzymając go najpierw w więzieniu w Rzeszowie,
a we wrześniu tegoż roku osadzili w obozie w Pustkowie. Poszukiwania Franciszka trwały jednak nadal.
Dopiero 20 maja 1944 r. gestapo ujęło zarówno jego, jak i jego żonę Anielę.
Po ciężkim śledztwie, na pięć dni przed ewakuacją obozu pustkowskiego, zostali do niego oboje przetransportowani.
Wraz z wszystkimi więźniami zostali ewakuowani do obozów koncentracyjnych w Rzeszy,
gdzie Franciszek Bereś został zamordowany.

s.110

=========

Istotną sprawą jest ustalenie, komu podlegali dowódcy obozu pracy przymusowej dla Polaków.
Z braku dokumentów nie udało się tego uczynić na pewno, jednak wydaje się, że zależność była podwójna.
Obóz znajdował się na terenie poligonu SS, korzystał z jego urządzeń i jemu służył.
Dlatego należy przyjąć, że ich bezpośrednim przełożonym był komendant obozu ćwiczeń.
Do niego właśnie Helena Jabłonowska udała się z prośbą o zezwolenie na dostarczanie
więźniom żywności z RGO i on właśnie wydał takie zezwolenie, respektowane przez dowódcę
obozu pracy przymusowej i jego podwładnych. Z zeznań świadków wynika też, że komendant obozu
ćwiczeń Voss dokonał na terenie obozu inspekcji, połączonej z korzystnymi dla więźniów skutkami.
Ponadto niektórzy esesmani z komendy poligonu, jak np. Proschinski bez przepustek wchodzili na teren obozu
i ingerowali w jego sprawy. To była jedna zależność. Ale obóz w Pustkowie stanowił cząstkę ogólnego systemu
miejsc odosobnienia stworzonego przez hitlerowców. Był za mały, by mógł stanowić samoistną jednostkę.
Nie był natomiast podobozem żadnego z sąsiednich obozów koncentracyjnych, jak Majdanek czy Oświęcim.
Nie ma go w ich spisach. W toku wielokierunkowych badań nie natrafiono również na ślad zależności
od komendanta obozu pracy przymusowej w Płaszowie, któremu natomiast podlegały np.
żydowskie obozy pracy w Mielcu i Rzeszowie, czy obóz pracy przymusowej w Szebniach. 
Przesądzało prawdopodobnie to, że znajdował się on na terenie poligonu Waffes SS.
Natomiast pewne okoliczności wskazują, że był on podporządkowany obozowi koncentracyjnemu w Sachsenhausen.
Stamtąd, z podobozu Arbeitsdorf-Fallersleben 10 października 1942 r. przysłana została grupa esesmanów,
która objęła w obozie niektóre z głównych funkcji. W lutym i marcu 1943 г., kiedy porządkowano akta personalne
więźniów, korzystano z instrukcji nadesłanych z Oranienburga-Sachsenhausen, do tego obozu wreszcie ewakuowano główną grupę więźniów likwidowanego obozu w Pustkowie. Są to okoliczności, które z dużym prawdopodobieństwem świadczą o szczególnych więzach łączących oba obozy, prawdopodobnie o podległości Pustkowa wobec wspomnianego obozu.
Dowódca obozu miał do pomocy podległe mu biuro składające się z różnych wydziałów. Pierwszy z nich to wydział polityczny, w którym koncentrowały się sprawy personalne więźniów. On kontaktował się z jednostkami policyjnymi i administracyjnymi, kierującymi do obozu więźniów, prowadził ich rejestrację; przesłuchiwał ich - często ze stosowaniem tortur - na żądanie jednostek policyjnych wystawiał dokumenty zwolnienia z obozu. Według zebranych informacji pracowali w nim w rożnych okresach SS oberscharführerzy Barthel*, (podobno profesor gimnazjalny z Hamburga) i Henrich Kops** oraz SS unterscharführer Schüler. Według zeznań jednego z więźniów Heinrich Kops był człowiekiem butnym, zamkniętym w sobie, o odpychającej powierzchowności. Miał opinię bezwzględnego i okrutnego. Przyprowadzał z obozu więźniów na przesłuchanie i wracali oni pobici. Po południu pewnego dnia zabrał na przesłuchanie więźnia nazwiskiem Stasiak, z okolic Dębicy, który już do obozu nie wrócił, a tylko o godz. 22 Kops zabrał z baraku jego osobiste rzeczy.
Kancelarię wydziału prowadzili: pochodzący z Sudetów SS oberscharführer Hahn oraz nauczyciel fizyki Joseph Schultz***, który do obozu został przydzielony w kwietniu 1943 r. Oni właśnie przy pomocy niektórych więźniów prowadzili obozową kartotekę.

* GKBZH w Р., akta 54 ob. zeznanie Adama Rubaszewskiego.
** OKBZH Rzeszów, akta II S 28/68, zeznanie Stanisława Szuro i Józefa Pazdirka.
***Tamże., GKBZH w Р., akta 54 ob. zeznanie Adama Rubaszewskiego.

s.120-121

==========

W obozie w Pustkowie był jeden przypadek oficjalnego wykonania kary śmierci przez powieszenie.
Więzień z Warszawy Zygmunt Kępiński, pracując w komandzie „Wisłoka", niespodzianie wyrwał
pilnującemu go strażnikowi bagnet, zabił go nim, po czym zbiegł. Komenda obozu zawiadomiła o tym policję.
Ta zaraz aresztowała matkę zbiegłego i jego narzeczoną i sprowadziła je do Pustkowa, gdzie zostały zatrzymane.
Czapla ogłosił wówczas na apelu, że jeżeli Kępiński nie zostanie schwytany „to te k... zginą".
Z końcem marca 1944 r. Kępiński oddał się w ręce policji. Został sprowadzony do Pustkowa i osadzony w bunkrze, zaś aresztowane kobiety zwolniono. Prawdopodobnie zostało przeciwko niemu przeprowadzone postępowanie karne, w czasie którego został skazany na śmierć. Kara ta została wykonana w obozie w obecności wszystkich więźniów
po apelu wieczornym.
Kobiety zamknięto w ich baraku, wzmożono środki ostrożności na wieżach, na teren obozu wkroczyła kompania wartownicza,
a Czapla żebranym więźniom zapowiedział, że jakikolwiek przejaw sprzeciwu karany będzie śmiercią.
Wszystkie reflektory zostały skierowane na plac apelowy, na którym urządzona została prowizoryczna szubienica:
do słupa sieci elektrycznej wbito hak, na którym miał być powieszony Kępiński. W końcu został on wyprowadzony na plac. Widoczne były ślady pobicia. Wówczas Czapla odczytał wyrok skazujący. Kępiński wszedł na przygotowaną ławkę.
Harke zarzucił mu na szyję pętlę i wyrwał spod nóg ławkę, lecz sznur pod ciężarem ciała przerwał się.
Po przyniesieniu nowego, Harke powiesił go po raz drugi. Dr Tkaczow stwierdził jego śmierć.
W egzekucji uczestniczył komendant obozu Klipp i wszyscy esesmani.
Nadano jej taką szczególną oprawę w celu odstraszenia więźniów od ucieczki*.

* OKBZH Rzeszów, akta II S 28/68, zeznania więźniów Zygmunta R. Lewickiego, Władysława Górala i innych.

s. 175-176

============

Pierwszy z nich to rozstrzelanie przez załogę obozową w listopadzie 1943 r. około 24 więźniów, pochodzących z leżącej na północ od Rzeszowa wsi Przewrotne. Wieś ta, odznaczająca się zaangażowaniem w ruchu oporu i lewicowymi poglądami przeszła trzy pacyfikacje: 1 grudnia 1942 г., 14 marca 1943 r. i 9 maja tegoż roku.
W czasie tej ostatniej hitlerowcy zastrzelili 21 mieszkańców wsi, a ponadto aresztowali i wywieźli do więzienia w Rzeszowie dalsze 42 osoby, głównie liczących około 20 lat mężczyzn w charakterze zakładników. Stamtąd 14 maja 1943 r. zostali oni przetransportowani do obozu w Pustkowie wraz z innymi jeszcze więźniami*.

*AGKBZH w Р., Księga więźniów więzienia w Rzeszowie zob. przypis 143. Aresztowani w Przewrotnem więźniowie zostali
zarejestrowani w księdze więźniów pod pozycjami 231, 233 do 274.

s. 177

===========

Czas na ustalenie ogólnych strat osobowych obozu pracy przymusowej dla Polaków.
Ścisłe ich obliczenie nie jest możliwe, gdyż brak jest poniemieckich dokumentów obozowych.
Trzeba je obliczyć na podstawie szacunku, inną metodą dla pierwszego okresu, a inną dla późniejszego.
Wiadomo, że w okresie od września 1942 r. do końca marca 1943 r. w transportach dostarczono do obozu
około 1500 więźniów. Z tego od stycznia do końca marca 1943 r. zwolniono około 300 osób z Lubelskiego.
W obozie powinno zatem być na początku kwietnia tego roku około 1200. Faktycznie zostało ich 361.
Zatem ilość więźniów, którzy zginęli do tego terminu, wynosi około 940.

s. 180-181

=====================

Wreszcie ostatnią egzekucję, według wyjaśnień Czapli, przeprowadzono obok obozu w niepamiętnym mu czasie
i objęto nią, co najmniej 70 osób z okolic Jarosławia. Poza tymi wyjaśnieniami brak jest dotąd innych dowodów,
niemniej pomiędzy znanymi obwieszczeniami o skazaniach na śmierć znajdują się afisze z 27 marca i 14 lipca 1944 r. dotyczące osób pochodzących m. in. z Niska i Jarosławia.
Teren ten podlegał placówce gestapo w Jarosławiu. Zliczenie ofiar rozstrzelanych w wymienionych egzekucjach wskazuje, że społeczeństwo polskie straciło na terenie obozu wojskowego SS w Pustkowie około 400 dalszych swych obywateli.

s. 190

================

Źródło: 

Informacje pochodzą z książki autorstwa Stanisława Zabierowskiego
pt. "Pustków hitlerowskie obozy wyniszczenia w służbie poligonu SS",
wydanej przez Krajową Agencję Wydawniczą w 1981 r. w Rzeszowie.

S Zabierowski Pustkow hitlerowskie obozy wyniszczenia w slizbie poligonu SS